Archiwa miesięczne: listopad 2007


© Fot. Przemyslaw Krzakiewicz/visavis.pl

Dzieci ze Szkoły Podstawowej w Suchorabie uczą się pływać. Co środę przyjeżdżają na krytą pływalnię w Niepołomicach w ramach lekcji wychowania fizycznego. Pływalnię, zbudowaną przez gminę, otwarto z wielką pompą w sierpniu. Burmistrz przywdział na tę okazję płetwy i gogle. Bohatersko przepłynął jako pierwszy długość basenu w garniturze. – Nie wiedział, że mokre ubranie tyle waży. Gdybym wiedział, tobym się chyba na to nie zdecydował – powiedział wychodząc z wody. Dzieciom na wf jest znacznie lżej, wystarczą im kąpielówki.

Children from the Elementary School in Suchoraba are learning to swim. Every Wednesday they come to the in-door swimming pool in Niepolomice as part of their physical education lesson. The swimming pool, built by the municipality, was opened with much fanfare in August. To celebrate this occasion, the Mayor put flippers and goggles on. He was the first person to swim the whole length of the pool – heroically wearing a suit. He didn’t know that wet clothing weigh so much. „Had I known, I probably wouldn’t have risked it”, he said, coming out of the water. It’s easier for school-children, they need swimming suits only.



©Fot. Łukasz Trzciński/visavis.pl

Młoda para instruktorów pływania. Pochodzą z Nowego Targu i Chrzanowa, w Niepołomicach mieszkają od trzech miesięcy z dwuletnią córeczką. Absolwenci AWF w Krakowie właśnie tutaj postanowili ułożyć sobie życie. Miasto przygotowuje się na przyjęcie kolejnych mieszkańców. W Niepołomicach i okolicy powstają cztery duże osiedla, buduje się wiele domów. W najbliższych latach ludność gminy powiększy się o parę tysięcy osób. To dobrze, bo już zaczęły krążyć żarty, że do powstających w Niepołomicach zakładów trzeba będzie dowozić pracowników z Krakowa.

A young couple of swimming instructors. They come from Nowy Targ and Chrzanow, they have been living in Niepolomice for three months with their two-year-old daughter. Graduates of the Sports Academy in Krakow, they decided to settle here. The town is preparing to receive further newcomers. Four housing estates are being built in Niepolomice and its environs, and many houses are under construction. In the coming years the number of people living within the municipality borders will increase by several thousand. This is good, cause you could already hear the jokes about driving/transporting people from Krakow to new job places in Niepolomice.


©Fot. Bogdan Krężel/visavis.pl/Przekrój

Mięśnie informatyka. Jakub Królik to rodzynek kulturysta wśród komputerowców, prezentujących zwykle sylwetki dość chuderlawe. Pod ciepłym sztruksowym płaszczem kryją się mięśnie, które Jakub - student informatyki, dopracowuje pięć razy w tygodniu. Współtworzy też Niepołomicką Ligę Koszykówki. Koledzy z roku dopytywali z początku, jak osiągnąć tak imponująco męskie kształty, ale wkrótce potem polegli w starciu z atlasem. Tymczasem Kamila, dziewczyna Jakuba, ma do sportu stosunek miłosny, czyli - jak tlumaczy Jakub - woli patrzeć jak inni się męczą.

The muscles of an IT student. Jakub Krolik is a rare bodybuilder among computer people, who usually present a rather meagre figure. The warm corduroy coat hides the muscles which Jakub, a student of computer science, works on five times a week. He is also a co-founder of the Niepolomice Basketball League. His college friends were wondering how to achieve such an impressively masculine shape, but soon they gave up in confrontation with this strongman. Kamila, Jakub’s girlfriend, has a loving attitude to sports, which means, as Jakub explains, she prefers watching other people sweating their guts out.


©Fot. Przemysław Krzakiewicz/visavis.pl

Amelka pochodzi z Sosnowca. Mieszka z trzema kotami, ma cztery i pół roku i jest „jedynym i najpiękniejszym pudlem w Niepołomicach.” Jej ulubionym zajęciem jest obserwowanie niepołomickiego Rynku.

Amelka comes from Sosnowiec. She lives with three cats, is four-and-a-half and „the only as well as the most beautiful poodle in Niepolomice”. Her favourite activity is watching market square in Niepolomice.


©Fot. Bartek Solik/visavis.pl

Szefowa magla kieruje Wrzosem. Sześćdziesiątka stuknie w przyszłym roku zespołowi seniorów Wrzos. Stanisław Cebula - organista z parafii, który zespół zakładał, zmarł w sierpniu tego roku, nie doczekawszy jubileuszu. W Niepołomicach żyje jeszcze sześćdziesiąt osób, które przez lata przewinęły się przez Wrzos, a chórzyści w swojej długiej karierze nigdy nie przerwali spotkań. W repertuarze mają ponad setkę pieśni biesiadnych, kościelnych i żałobnych, które wyśpiewują także poza granicami miasta. Z niecierpliwością wyczekują Wrzosa pensjonariusze domu spokojnej starości w Biskupicach, dla których np. Na morzu burza hula to rozrywka lepsza od telewizji. Tournée zespołu trwa zwykle jeden dzień, bo wynajęcie busa, który wozi artystów nie kosztuje mało. Wrzosem kieruje Maria Baran (w środku), która na co dzień prowadzi jedyny w okolicy magiel. Na zdjęciu razem z mężem Władysławem i koleżanką Terenią Rojowicz śpiewają na starej łodzi w pobliżu wałów na Wiśle.

Laundry boss and Wrzos director. This year the senior-citizens musical band Wrzos will celebrate its sixtieth anniversary. Stanislaw Cebula, organ-player from the parish who co-founded the band, has not lived to see it – he died last year. There are several dozen people in Niepolomice who at one time or another were members of Wrzos and the choir never stopped meeting. They have in their repertory more than a hundred banqueting, religious and mourning songs which they sing also outside Niepolomice. They are impatiently waited for by the inhabitants of the old people’s home in Biskupice, for whom listening to „Storm raging at the sea” is better entertainment than watching television. The tour is usually one-day long, because renting a minibus to transport the artists does not come cheap. Wrzos is directed by Maria Baran (in the centre) who normally runs the only laundry in the vicinity. At the photo, with husband Wladyslaw and friend Terenia Rojowicz, they are singing on an old boat close to the Wisla River embankments.


©Fot. Bogdan Krężel/visavis.pl/Przekrój

Żaden trening na rowerze nie odbywa się tak regularnie, jak koszenie trawnika w ogrodzie mamy - przyznaje Jakub Porąbka (w środku), który jest uczulony na cięte źdźbła. Mimo to odpowiada za trawę od marca do października. Nawozi, wykasza przy murku, goli, wreszcie jesienią wypala mchy. Bo ogród to pasja mamy. Pani Halina poświęciła mu życie, odkąd w latach 70 opuściła ciasne mieszkanie w bloku i przeszła na emeryturę. Tymczasem pasją Jakuba jest rower. Razem z garstką zapaleńców planuje zarejestrować Niepołomickie Stowarzyszenie Rowerowe. Na razie chłopaki ćwiczą nieopodal cmentarza na wiezach, i przerobionych ścieżkach w okolicy. Opracowali też projekt, który przewiduje stworzenie 30 km profesjonalnych tras rowerowych w Puszczy Niepołomickiej, które w zimie służyłyby narciarzom biegowym. Zaś na Wzgórzu Wężowym pod Kopcem Grunwaldzkim powstałyby hopki, dropy i - jak tlumaczy Jakub, takie tam śmieszne dla niewtajemniczonego odbiorcy gadżety. Na zdjęciu: Jakub Porąbka z Markiem Urbanem i Bartkiem Krupą na marmurowej ławce w ogrodzie mamy.

Cycling seems to be a piece of cake in comparison with gardening. Jakub admits that his bicycle training is not as regular as cutting the grass in his mother’s garden. Jakub Porąbka (centre) is allergic to sickled blades and despite that is responsible for lawn maintenance from March till October. He scatters the fertiliser, mows the grass by the wall, shaves the greenery and, last but not least, he burns the moss out in the autumn. The garden is his mother’s true passion. Mrs. Halina has devoted her life to it since she left her cramped flat in the apartment blocks and retired. On the other hand, Jakub’s passion is a bike. He wants to register Niepołomice Bike Association. So far they have been training “dirt jumping” near local cemetery, on the temporary tracks. They also designed a map of 30-kilometre-long cycling routes of Niepołomice’s forest. In winter the routes could be used by Ski Runners. At the photo: Jakub Porąbka with Marek Urban and Bartek Krupa on a marble bench in his mum’s garden.


©Fot. Przemysław Krzakiewicz/visavis.pl

Wiktor karate mistrz. Nie ma lepszego sposobu na rozbrykanego czterolatka jak godzina prawdziwego karate. Na początek trochę ćwiczeń ogólnorozwojowych i już małe smyki osiągają wewnętrzną dyscyplinę tak pożądaną przez rodziców. Wiktor (z lewej) i Mateusz poszli o krok dalej, zdobywając mistrzostwo kraju w kategorii wiekowej do lat dziewięciu. Sukcesem Wiktora tak przejął się tata, że sam przywdział kimono i o godz. 7.30 ćwiczy dwa razy w tygodniu. Jednak, jak twierdzi sensei Paweł Janusz, pan Jurek nie ma z synem szans, a za kilkanaście lat powinien zdecydowanie unikać starć z Wiktorem. Akademia zrzesza trzysta osób. Wszyscy razem własnymi rękami odremontowali dawny budynek koszarowy, gmina sfinansowała materiały. Teraz szefowie sekcji myślą o rozbudowie i proszą burmistrza o przekazanie drugiej części budynku.

Wiktor is the karate champion. There is no better way to tame a frolicking four-year old than an hourly lesson of real karate. First some general exercise which already instils in the brats the inner discipline so cherished by the parents. Wiktor (left) and Mateusz went a step further, becoming national champions in the under-9 category. His dad was so excited by Wiktor’s success, that he donned a kimono himself and started practising twice a week at 7.30 a.m. In sensei Pawel Janusz opinion Jurek doesn’t have any chance with his son and in few years time he definitely should avoid any confrontation with Wiktor. The academy has about three hundred members. They practice in a former barracks which they overhauled themselves, the local authorities financing the materials. Now the academy directors are thinking about expansion and asking the Mayor to give them the second part of the building.


©Fot. Bartek Solik/visavis.pl

Całkowite zaćmienia Mieczysława Jagły. Za dwa lata do Nowosybirska, a w 2009 do Chin - to najbliższe plany Mieczysława Jagły, astronoma amatora, który pasjonuje się całkowitymi zaćmieniami Słońca. To z tych dwóch odległych miejsc pan Mieczysław będzie obserwował jak Księżyc przysłania gwiazdę. Przed siedmioma laty odwiedził w tym celu Węgry, a w 2002 roku wyruszył w daleką podróż do Australii. Aby przez 34 sekundy obserwować zaćmienie leciał trzydzieści godzin samolotem, a później osiemset kilometrów przejechał samochodem. Na zdjęciu pan Mieczysław pod kopulą młodzieżowego obserwatorium astronomicznego.

Observatory: total eclipses of Mieczyslaw Jagla. In two years to Novosibirsk, and in 2009 to China – these are the nearest plans of Mieczyslaw Jagla, an amateur astronomer with a passion for sun eclipses. From these two faraway places Mieczyslaw will observe how the Moon covers our star. Seven years ago he visited Hungary with the same thing in mind, and in 2002 he took a long journey to Australia. To observe the eclipse for 34 seconds, he spent thirty hours on a plane and then travelled eight hundred kilometres by car. At the photo: Mieczyslaw under the dome of an astronomic observatory for students.

Pani Danuta
© Fot. Andrzej Kramarz /visavis.pl

Danuta Dasztych z synem Michałem podczas Dni Niepołomic. Pani Danuta pracuje w niepołomickich wodociągach.

Mrs. Danuta Dasztych with her son Michał during Days of Niepołomice.
Mrs. Danuta works for water - supply company in Niepołomice.


©Fot. Przemysław Krzakiewicz/visavis.pl

W Niepołomickiej Strefie Przemysłowej powstanie w najbliższych latach około trzydziestu nowych zakładów. Inwestorzy pchają się drzwiami i oknami, a urzędnicy wiedzą, że każdego trzeba przyjmować jak gościa w domu. Nie wystarczy jednak być miłym. Trzeba przygotować drogi, wodociągi, kanalizację, podpięcie do prądu. Kosztem kilkudziesięciu milionów złotych, m.in. pozyskanych z Unii Europejskiej, gmina wybudowała potrzebną infrastrukturę, w tym drogę do strefy. Cieszą się z niej nie tylko firmy, ale też mieszkańcy, bo ułatwia ona dojazd do Krakowa i Nowej Huty.

In the near future Niepolomice Industrial Zone will grow in thirty new businesses. Investors are thronging in and the officials know that each one of them has to be received very hospitably. But it is not enough to be nice. Someone has to prepare roads, electricity and water supply, sewage. For several dozen million złoty, partly from European funds, the municipality has built the necessary infrastructure, including the access road to the zone. Not only the companies, but also the citizens are happy, because the road makes it easier to get to Kraków and Nowa Huta.


©Fot. Bogdan Krężel/visavis.pl/Przekrój

Narodziny motyla. Sztuczki magiczne, żonglerka, kolorowy dym i klowni z czerwonymi nosami czyli cyrk Cuda na Kiju. To niezywkła grupa działająca przy Domu Kultury w Zabierzowie Bocheńskim. Cyrk powstał przed pięcioma laty, dziś zrzesza 15 osób, w większości dziewczęta. Cuda na Kiju powołała do źycia Maria Strzelec, która zawodowo zajmuje się ceramiką artystyczną. Jak mówi, nie byłoby cyrku bez pomocy męźa Jana - mechanika samochodowego. Na zdjęciu Monika, jedna z artystek grupy w numerze Narodziny Motyla.

The Birth of a Butterfly. Magic tricks, juggling, coloured smoke and red-nosed clowns; in short, the Cuda na Kiju [Pigs Might Fly] Circus, an extraordinary troupe affiliated with the Community Centre in Zabierzow Bochenski. Cuda na Kiju was founded by Maria Strzelec, who is a pottery artist by profession. As she says, the circus would not exist without her husband Jan, a car mechanic. In the photo: Monika, member of the troupe, doing the number called The Birth of a Butterfly.


©Fot. Łukasz Trzciński/visavis.pl

Coca-Cola pozostanie na zawsze symbolem rozwoju gospodarczego Niepołomic. Choć nie była to pierwsza firma, która ulokowała swój zakład na terenie gminy, to bez wątpienia był on największy. Wejście kapitału zagranicznego spowodowało, że o Niepołomicach zrobiło się głośno, przestały być anonimowym punktem na mapie. Skoro zainwestowała tu Coca-Cola, to musi to być sprawdzony partner – takim spostrzeżeniem dzielili się między sobą kolejni inwestorzy. Obecnie firma rozbudowuje swój zakład o kolejne tysiące metrów kwadratowych, czym potwierdza, że jest liderem zmian.

Coca-Cola will always remain the symbol of the economic development of Niepolomice. It was not the first investment, but undoubtedly the biggest. The entry of foreign capital brought Niepolomice out of its anonymity. If Coca-Cola invested here, this must be a reliable partner – this was the reasoning of the successive investors. Now the company is hugely expanding the factory, confirming that it is the leader of the changes.


©Fot. Łukasz Trzciński/visavis.pl

Klasy europejskie. Chcą czegoś więcej niż wyświechtane podręcznikowie formułki o rozwoju Europy i jak ważny jest dla społeczeństwa. Uczniowie klas europejskich w Gimnazjum im. Króla Władysława Jagiełły w Niepołomicach zgłębiają wiedzę na temat Unii nie dlatego, że jest w programie, nie dlatego, że wypada coś wiedzieć o naszych sąsiadach, ale dlatego, że chcą. Ciekawi ich, jak żyją ludzie na Malcie, dlaczego Wielka Brytania nie weszła do strefy euro i kiedy do Unii wejdzie Turcja.

European classes. They want something more than the textbook clichés about the development of Europe and how important it is for society. Students from European classes in the intermediate Kazimierz Jagiello School in Niepolomice enhance their knowledge about the EU not because it is in the curriculum, but because they want to, not because it is proper to know something about your neighbours but because they want to know. They are interested in how people live in Malta, why Great Britain did not join the Eurozone and when will Turkey enter the EU.


©Fot. Łukasz Trzciński/visavis.pl

Jest ich kilkanaście. Słaba płeć? Skąd! Czy gdyby były słabe, służyłyby w ochotniczej straży pożarnej?! Podobnie jak ich koledzy z jednostki w Zabierzowie Bocheńskim jeżdżą do pożarów, powodzi i wypadków. Niektóre mają uprawnienia do kierowania autami używanymi w akcjach gaśniczych. Nie tracą przy tym nic ze swojej kobiecości. Gdy się uśmiechną, lżej się człowiekowi robi na duszy. Nic dziwnego, że tutaj przekuto znane powiedzenie na “Za mundurem chłopy sznurem”.

Firewomen. There are a dozen of them. The weaker sex? Absolutely not! Would they serve in the voluntary fire brigade if they were weak?! Just as their male colleagues from the unit in Zabierzow Bochenski, they go to fires, floods and accidents. Some have licenses allowing them to drive the fire engines. And they lose nothing of their female charm in the process. When they smile, live becomes easier. No wonder that the well-known Polish saying about the erotic attraction of the male military uniform is used here in a sex-inverted version.


©Fot. Bartek Solik/visavis.pl

Cynkownia wśród zwierząt. Sumy, szczupaki, sandacze, bobry, a nawet - jak się dobrze przyjrzeć - rzęsorek rzeczek (mała mysz), to wszystko widać z okien cynkowni zakładu HMS w Niepołomicach, który szczyci się czystym stawem tuż obok hal produkcyjnych. Pracownicy zakładu są dumni, że zwierzęta chcą tu mieszkać, bo to dowód, źe HMS nie szkodzi środowisku. Wiedzą o tym dobrze Wojtek i Balbina, którzy od sześciu lat regularnie płodzą tu potomstwo - rodzinie łabędzi żyje się tu bowiem jak u Pana Boga za piecem.

Zinc plating plant among animals. Catfish, pike, pikeperch, beavers, and even, if you look closely, water shrew – all these you can see from the windows of the zinc plating plant in Niepolomice, boasting a pond near the production facilities. The workers are proud that the animals want to live there, because it means that their plant, part of the Sedzimir Steelworks in Nowa Huta, is not ecologically harmful. This is no news to Wojtek and Balbina, who for six years have been regularly hatching their offspring within the compound, for the swan family has a very comfy life here.